
Cesja umowy deweloperskiej to termin, który od kilku lat robi furorę na rynku nieruchomości. Korzystają z niej przede wszystkim tzw. flipperzy, ale nie tylko. Cesja może być przydatna również w sytuacji, gdy z jakiegoś powodu nie możesz sfinalizować transakcji zakupu nieruchomości.
To nic innego jak przeniesienie praw i obowiązków wynikających z zawartej umowy deweloperskiej (najczęściej dotyczącej zakupu mieszkania będącego w budowie) z jednego nabywcy (cedenta) na innego (cesjonariusza).
Cesję można przeprowadzić przed podpisaniem aktu notarialnego przenoszącego własność lokalu na nabywcę.
Najczęstszym przypadkiem jest ten, gdy pierwotny nabywca nie chce lub nie może sfinalizować transakcji (np. z powodów finansowych, życiowych etc.). Wówczas cesjonariusz przejmuje jego prawa wynikające z umowy i zobowiązuje się do zapłaty pozostałej kwoty deweloperowi.
Cesję stosują również tzw. flipperzy, którzy zawierają umowę nabycia nieruchomości, a następnie sprzedają swoje prawo w zamian za prowizję, korzystając ze wzrostu cen mieszkań.
Możliwa jest też cesja umowy rezerwacyjnej lub przedwstępnej, jeśli takie zostały wcześniej zawarte.
Na cesję musi się zgodzić deweloper – bez tego nie będzie możliwości zbycia swoich praw na cesjonariusza.
Najlepiej, aby cesja miała formę notarialną, czyli była umową poświadczoną przez notariusza – zapewnia to pełne bezpieczeństwo transakcji.
Jeśli w zamian za zbycie praw cedent otrzymuje wynagrodzenie, to musi pamiętać, że stanowi ono jego przychód, który podlega opodatkowaniu.