
Mieszkania na poddaszu często „cierpią” na problem niedostatecznego czy niechlujnego ocieplenia dachu. Jeśli zostało to zrobione po łebkach, to efekt jest łatwy do przewidzenia: trudności z osiągnięciem komfortowej temperatury zimą, wilgoć, grzyb, nieprzyjemne odczucie ruchu zimnego powietrza. Jak to poprawić? Kluczowe etapy omawiamy w naszym poradniku.
Zawsze zaczynamy od wykonania termowizji. Przy użyciu specjalnej kamery lokalizujemy mostki termiczne, czyli miejsca najgorzej zaizolowane, przez które tracimy najwięcej ciepła z mieszkania. Zaznaczamy je, a następnie opracowujemy plan usunięcia mostków.
Jest to najprostsza i najmniej inwazyjna metoda docieplenia poddasza, którą polecamy osobom niechcącym przeprowadzać generalnego remontu mieszkania. Polega ona na wykonaniu kilku niewielkich otworów w zabudowie poddasza, przez które specjalna maszyna wtłacza izolację z celulozy. Efekt jest natychmiastowy, pozwalając zlikwidować największe mostki termiczne w mieszkaniu.
Jeśli termowizja wykaże, że w mieszkaniu praktycznie nie ma izolacji, to najlepszym rozwiązaniem będzie zdjęcie zabudowy (regipsów) i wykonanie docieplenia zgodnie ze sztuką, przy użyciu wełny mineralnej. Przy okazji można poprawić montaż okien dachowych i zastosować dodatkową izolację wokół nich – to tam często znajdują się największe mostki termiczne w mieszkaniach na poddaszu.