

W niewielkiej kuchni każdy fragment przestrzeni wydaje się cenny. Nic więc dziwnego, że coraz częściej rozważa się wykorzystanie cokołu pod dolnymi szafkami jako dodatkowego miejsca do przechowywania. Zamiast zwykłej listwy maskującej można zamontować bardzo niskie szuflady, które na pierwszy rzut oka pozwalają odzyskać przestrzeń dotychczas niewykorzystywaną.
Takie rozwiązanie może być funkcjonalne, ale nie w każdej kuchni i nie dla każdego rodzaju wyposażenia. Szuflady cokołowe znajdują się tuż nad podłogą, mają ograniczoną wysokość i mogą utrudniać dostęp do instalacji lub elementów wymagających wentylacji. Przed ich zamówieniem warto więc ustalić, co rzeczywiście będzie w nich przechowywane i czy dodatkowy schowek nie stanie się bardziej kłopotliwy niż przydatny.
Czym właściwie jest szuflada cokołowa?
Cokół kuchenny to cofnięta dolna część zabudowy znajdująca się między podłogą a korpusami szafek. Najczęściej jest zasłonięty listwą, której zadaniem jest ukrycie nóżek mebli, przewodów i wolnej przestrzeni pod szafkami. Cofnięcie cokołu pozwala również stanąć bliżej blatu bez uderzania palcami stóp o fronty.
W szufladzie cokołowej listwa maskująca zostaje zastąpiona frontem wysuwanego schowka. Mechanizm montuje się nisko nad podłogą, a przestrzeń pomiędzy nóżkami lub pod specjalnie zaprojektowanym korpusem wykorzystuje jako płytką komorę.
Nie jest to zwykła szuflada pomniejszona do kilku centymetrów. Ze względu na położenie musi być odpowiednio zabezpieczona przed kurzem, wilgocią i przypadkowym uderzeniem. Konieczne jest również zachowanie miejsca na pracę prowadnic oraz takie rozmieszczenie elementów, aby szuflada nie kolidowała z nóżkami mebli, instalacjami ani urządzeniami.
Co można przechowywać w cokole?
Niska szuflada najlepiej sprawdza się jako miejsce na przedmioty płaskie, używane okazjonalnie i niewrażliwe na niewielkie wahania temperatury lub wilgotności. Można przechowywać w niej zapasowe ściereczki, podkładki pod naczynia, tace, płaskie formy do pieczenia, papier do pakowania, rzadziej używane akcesoria kuchenne albo niewysokie pojemniki.
Dobrym zastosowaniem może być również przechowywanie zapasowych worków na śmieci, folii aluminiowej, papieru do pieczenia czy lekkich elementów wyposażenia stołu. Ważne, aby rzeczy nie były ciężkie i dało się je wygodnie wyjąć bez długiego klęczenia przy podłodze.
Szuflada w cokole nie powinna zastępować głównego miejsca przechowywania garnków, porcelany ani produktów spożywczych. Ciężkie przedmioty mogą nadmiernie obciążać prowadnice, a żywność umieszczona tuż nad podłogą będzie bardziej narażona na ciepło, wilgoć, kurz i przypadkowy kontakt z wodą podczas sprzątania.
Dodatkowa przestrzeń nie zawsze oznacza większą wygodę
Największą zaletą szuflady cokołowej jest wykorzystanie miejsca, które w tradycyjnej zabudowie pozostaje puste. W małej kuchni nawet kilka niskich schowków może pomóc uporządkować rzadziej używane akcesoria i zwolnić miejsce w wyższych szufladach.
Problemem jest jednak bardzo niskie położenie. Aby zajrzeć do środka, zwykle trzeba się mocno schylić, przykucnąć albo uklęknąć. Nie jest to wygodne dla osób starszych, mających problemy z kolanami, kręgosłupem lub utrzymaniem równowagi. Nawet osoba bez ograniczeń ruchowych może szybko przestać korzystać z takiego schowka, jeżeli będzie musiała otwierać go kilka razy dziennie.
Dlatego szuflady cokołowe najlepiej traktować jako uzupełnienie kuchni, a nie podstawowy system przechowywania. Powinny trafiać do nich rzeczy potrzebne sporadycznie, ale na tyle użyteczne, że nie warto wynosić ich do piwnicy, garażu lub pomieszczenia gospodarczego.
Kurz, wilgoć i codzienne sprzątanie
Przestrzeń przy podłodze jest bardziej narażona na kurz, sierść zwierząt, okruchy oraz wodę używaną podczas mycia. Nawet dobrze dopasowany front nie gwarantuje całkowitej szczelności. Zanieczyszczenia mogą dostawać się przez szczeliny wokół szuflady lub osiadać na jej prowadnicach.
Znaczenie ma sposób wykonania frontu. Dolna krawędź nie może znajdować się tak blisko podłogi, aby zahaczała o nierówności, dywanik kuchenny albo nagromadzone drobiny. Jednocześnie zbyt duża szczelina będzie ułatwiać przedostawanie się kurzu.
Materiały użyte do budowy szuflady powinny być odporne na okresowy kontakt z wilgocią. Szczególnie ważne jest zabezpieczenie krawędzi płyt meblowych. Jeśli woda regularnie dostaje się pod front, niezabezpieczona płyta może pęcznieć, rozwarstwiać się i trwale odkształcać.
W kuchni, w której często myje się podłogę dużą ilością wody, praktyczność szuflad cokołowych może być ograniczona. Rozlane płyny należy usuwać szybko, zanim dostaną się pod zabudowę albo do wnętrza schowka.
Nie każdy fragment cokołu można zabudować
Wolna przestrzeń pod szafkami może skrywać elementy, do których trzeba zachować dostęp. Mogą to być zawory, przewody, odpływy, przyłącza urządzeń, puszki elektryczne lub nóżki służące do poziomowania zabudowy. W razie awarii albo konieczności regulacji demontaż szuflady może utrudnić pracę serwisową.
Szczególnej ostrożności wymagają miejsca pod zmywarką, lodówką, piekarnikiem i innymi urządzeniami do zabudowy. Cokół może być częścią układu wentylacyjnego, przez który dopływa lub odpływa powietrze. Zastąpienie kratki wentylacyjnej pełnym frontem szuflady może pogorszyć chłodzenie urządzenia.
Nie należy zakładać, że skoro pod sprzętem znajduje się pusta przestrzeń, można ją dowolnie wykorzystać. Sposób wentylacji i wymagane odstępy trzeba sprawdzić w instrukcji konkretnego urządzenia. W razie wątpliwości lepiej pozostawić dany odcinek cokołu bez szuflady niż ryzykować przegrzewanie sprzętu lub utrudnić jego wysunięcie.
Szuflada na wagę lub stopień – pomysł wymagający ostrożności
Czasami w cokole planuje się wysuwany podest, na którym może stanąć dziecko, albo miejsce na wagę łazienkową. Takie rozwiązania wyglądają efektownie, lecz wymagają zupełnie innej konstrukcji niż zwykły schowek.
Wysuwany stopień musi być zaprojektowany do przenoszenia ciężaru człowieka, mieć stabilne prowadzenie i zabezpieczenie przed przypadkowym wsunięciem. Nie wolno zakładać, że standardowa szuflada cokołowa może pełnić funkcję podestu tylko dlatego, że jej front i dno wyglądają solidnie.
Podobnie jest z przechowywaniem wagi. Urządzenie powinno znajdować się w miejscu suchym i łatwym do utrzymania w czystości. Jeżeli za każdym razem trzeba wyjmować je z głębokiej szuflady i przesuwać inne przedmioty, rozwiązanie szybko straci swoją wygodę.
Jak otwierać tak nisko położoną szufladę?
Klasyczny uchwyt zamontowany tuż nad podłogą może być niewygodny i łatwo zahaczać o stopy. Z tego powodu często stosuje się mechanizm otwierania przez naciśnięcie frontu. Wystarczy lekko docisnąć go stopą, aby szuflada wysunęła się na kilka centymetrów.
System bezuchwytowy wygląda estetycznie, ale wymaga precyzyjnego montażu. Zbyt czuły mechanizm może otwierać się przypadkowo podczas sprzątania lub uderzenia butem, natomiast źle wyregulowany będzie wymagał mocnego nacisku.
Można także wykonać niewielkie podcięcie w górnej części frontu, o ile pozostaje ono dostępne i nie zaburza wyglądu cokołu. Wybór sposobu otwierania powinien uwzględniać nie tylko estetykę, ale także możliwość obsługi schowka bez wkładania palców pod dolną krawędź frontu.
Znaczenie wysokości cokołu
Nie każda zabudowa daje wystarczająco dużo miejsca na praktyczną szufladę. Od całkowitej wysokości cokołu trzeba odjąć przestrzeń potrzebną na prowadnice, dno, front oraz bezpieczny odstęp od podłogi. Wnętrze schowka może więc okazać się znacznie płytsze, niż sugeruje sam wygląd zabudowy.
Przy bardzo niskim cokole wykonanie szuflady może być technicznie możliwe, ale mało sensowne. Jeżeli zmieszczą się w niej wyłącznie pojedyncze cienkie przedmioty, koszt mechanizmu i indywidualnej zabudowy może być niewspółmierny do uzyskanej pojemności.
Z kolei podnoszenie cokołu tylko po to, aby zmieścić większą szufladę, wpływa na wysokość korpusów, blatu i całej kuchni. Taką decyzję trzeba więc podejmować razem z projektem mebli, a nie jako dodatek zamawiany po ich wykonaniu.
Czy warto wykonać szuflady w całej zabudowie?
Montaż szuflad na całej długości kuchni zwykle nie jest potrzebny. Część przestrzeni będzie zajęta przez urządzenia, instalacje i elementy konstrukcyjne, a duża liczba bardzo niskich schowków może utrudnić zapamiętanie, gdzie znajdują się poszczególne rzeczy.
Rozsądniejszym rozwiązaniem jest wykonanie jednej lub dwóch szuflad w miejscach, w których rzeczywiście będą użyteczne. Najlepiej zaplanować je pod szeroką szafką, z dala od zlewu, zmywarki i urządzeń wymagających wentylacji. Dzięki temu schowek będzie miał większą szerokość, a jego mechanizm nie będzie kolidował z instalacjami.
Przed zamówieniem warto przygotować listę konkretnych przedmiotów, które mają być przechowywane w cokole, i sprawdzić ich wymiary. Projektowanie dodatkowej szuflady bez określenia jej przeznaczenia często kończy się tym, że trafiają do niej przypadkowe rzeczy, o których później się zapomina.
Kiedy szuflada cokołowa ma sens?
Takie rozwiązanie może być przydatne w małej kuchni, w której brakuje płytkich schowków, a domownicy chcą przechowywać płaskie i lekkie akcesoria używane od czasu do czasu. Sprawdzi się również wtedy, gdy zabudowa jest wykonywana na wymiar, a stolarz może od początku uwzględnić prowadnice, fronty, nóżki i dostęp serwisowy.
Lepiej zrezygnować z szuflad cokołowych, jeżeli użytkownicy mają trudności ze schylaniem, kuchnia jest narażona na częste zalewanie podłogi, cokół jest bardzo niski albo pod większością szafek przebiegają instalacje. Nie powinno się ich również montować w miejscach, w których ograniczyłyby wentylację urządzeń.
Szuflada w cokole nie jest ani obowiązkowym elementem nowoczesnej kuchni, ani niepraktycznym gadżetem w każdej sytuacji. Jej wartość zależy od sposobu wykonania i rzeczywistej potrzeby. Dobrze zaplanowana pozwoli wykorzystać trudną przestrzeń, ale źle rozmieszczona może gromadzić kurz, utrudniać serwis i zmuszać domowników do ciągłego klękania przy podłodze. Przed podjęciem decyzji warto więc ocenić nie tylko dodatkową pojemność, lecz także codzienną wygodę korzystania z tego rozwiązania.