
Wadą drewnianych drzwi zewnętrznych niewątpliwie jest ich podatność na działanie czynników atmosferycznych. Stałe wystawienie drzwi z drewna na deszcz, śnieg, zmienne temperatury itd. niechybnie prowadzi do ich deformacji. Efekt? Drzwi tracą na szczelności, coraz trudniej się je zamyka, mogą ocierać o futrynę etc. Co zrobić w takiej sytuacji? Wykorzystaj nasze wskazówki.
Zawsze warto zacząć od regulacji, która w przypadku drzwi zewnętrznych może zdziałać cuda. Zakres regulacji drzwi jest na tyle szeroki, że jeśli stopień deformacji nie jest znaczny, to być może uda się przywrócić skrzydłu odpowiednią szczelność i zaradzić utrudnionemu zamykaniu i otwieraniu zamków.
Jeśli drzwi zewnętrzne są na tyle odkształcone, że – pisząc kolokwialnie – ich powierzchnia przypomina „banana”, to regulacja na niewiele się zda. W takiej sytuacji pomoże jedynie profesjonalna regeneracja drzwi. Konieczne będzie zeszlifowanie drewna do momentu, w którym drzwi odzyskają równą płaszczyznę. Następnie zabezpieczamy drewno impregnatem i lakierem. Docelowo natomiast warto pomyśleć o zastosowaniu ochrony drzwi przed czynnikami pogodowymi, np. poprzez montaż zadaszenia.
W przypadku znacznej deformacji drzwi regeneracja może być zwyczajnie nieopłacalna. Wówczas należy już wdrożyć plan wymiany całego skrzydła – albo na taki sam model (dzięki czemu wykorzystamy starą futrynę), albo na zupełnie nowe drzwi zewnętrzne, tym razem najlepiej stalowe lub aluminiowe, które są niewrażliwe na zmienne warunki pogodowe i eliminują tytułowy problem.