
Minęły czasy, kiedy płytki w łazience obowiązkowo układano od podłogi do sufitu. Dziś we wnętrzach rządzi minimalizm, co tyczy się także łazienki. Część inwestorów w ogóle rezygnuj z płytek, część natomiast decyduje się na ułożenie ich do połowy ściany. Zaletom tego drugiego rozwiązania przyglądamy się w naszym poradniku.
Ułożenie płytek do połowy ściany to świetny wybór w małej łazience. Takie rozwiązanie pozwala uniknąć niepożądanego efektu „grobowca”. Pomieszczenia zyskuje na lekkości, jest bardziej przyjazne użytkownikom, po prostu czujemy się w nim lepiej. Jeśli masz łazienkę o powierzchni 3-4 metrów kwadratowych, to stanowczo zrezygnuj z układania płytek aż do sufitu.
Prozaiczną zaletą układania płytek w łazience tylko do połowy ściany jest oszczędność na materiale i robociźnie. W dobie bardzo wysokich cen płytek, klejów, a przede wszystkim usług glazurniczych, takie rozwiązanie może istotnie obniżyć kosztorys remontu.
Ważną, choć często pomijaną zaletą wykonania płytek w łazience tylko do połowy ściany, jest możliwość łatwego i taniego odświeżenia pomieszczenia po kilku latach. Wystarczy tylko przemalować ścianę powyżej linii płytek na inny kolor, co diametralnie zmieni wystrój łazienki – bez angażowania fachowców, bez kłopotliwego skuwania płytek itd.
Rozważ zatem to rozwiązanie, jeśli nadal analizujesz różne opcje wykończenia łazienki. Płytki do połowy ściany to naprawdę świetny pomysł.