
Domy położone przy ślepej ulicy cieszą się sporym zainteresowaniem na rynku wtórnym. Powód? Chodzi oczywiście o to, że z ulicy korzystają wyłącznie mieszkańcy, nie pełni ona funkcji tranzytowej. Szczególnie dobrym wyborem może być dom znajdujący się na końcu ślepej ulicy, o czym przekonujemy w naszym poradniku.
To ważne, zwłaszcza jeśli ulica nie jest utwardzona. Latem każdy przejazd samochodem oznacza wzbijanie tumanów kurzu, które będą irytować wszystkich sąsiadów, ale nie mieszkańców ostatniego domu. Ogromny plus!
Mieszkając przy ślepej ulicy zawsze dojeżdżamy tylko do własnej posesji. Dzięki temu właściciele ostatniego domu nie muszą się przejmować rajdami pod swoim ogrodzeniem, co ogranicza hałas i znacząco podnosi komfort życia.
Znów kłania nam się temat drogi gruntowej. Przejeżdżające nią samochody mogą generować nieprzyjemne drgania, które przenoszą się na budynki mieszkalne, natomiast nie dotyczy to ostatniego domu.
Spacerujący ślepą ulicą mimowolnie zaglądają na prywatne posesje, co może być dość irytujące, zwłaszcza dla osób wypoczywających na tarasie czy pracujących w ogrodzie. I znów: w najmniejszym stopniu problem ten będą odczuwać mieszkańcy ostatniego domu, co ostatecznie przemawia za zakupem takiej nieruchomości – zwłaszcza, gdy mamy do wyboru więcej budynków położonych przy tej samej ulicy.