Montaż drzwi wewnętrznych to jeden z ostatnich etapów prac wykończeniowych. Wielu inwestorów, z różnych powodów, próbuje to przyspieszyć, co nigdy nie jest dobrym pomysłem. Przeczytaj nasz poradnik, w którym wyjaśniamy, kiedy należy zaprosić ekipę montażową odpowiedzialną za osadzenie drzwi wewnętrznych.
Drzwi wewnętrzne montujemy dopiero wtedy, gdy w pomieszczeniu nie są już planowane żadne roboty malarskie i tynkarskie. Szlifowanie i gładzenie, a nawet malowanie ścian, zawsze zwiększa ryzyko uszkodzenia czy po prostu zabrudzenia drzwi. Tymczasem niewinne kropki z farby po pewnym czasie mogą być naprawdę trudne do usunięcia bez porysowania powierzchni drzwi.
Nie martw się tym, że w trakcie montażu drzwi delikatnie uszkodzi się ściana wokół otworu. Ekipa montażowa zamaskuje to przy pomocy opaski, akrylu lub silikonu.
Częstym błędem popełnianym przez niedoświadczonych inwestorów jest zlecenie montażu drzwi jeszcze przed wykonaniem podłogi. Grozi to tym, że konieczne będzie podcięcie skrzydła drzwiowego, które ociera o panele, płytki czy inny rodzaj okładziny.
Pamiętaj, że zawsze zaczynamy od ułożenia podłogi, a następnie zdejmujemy wymiar otworu drzwiowego i na tej podstawie zamawiamy odpowiednie drzwi. Pozwoli to uniknąć problemów z ich otwieraniem i zamykaniem oraz wyeliminować ryzyko uszkodzenia okładziny podłogowej.
Dobrą praktyką jest zdjęcie skrzydeł drzwiowych po ich dopasowaniu i wyregulowaniu oraz przechowanie w bezpiecznym miejscu do czasu, aż całe mieszkanie zostanie posprzątane po pracach remontowych. Pozwoli to uniknąć ryzyka uszkodzenia drzwi np. podczas wnoszenia mebli. Po posprzątaniu i umeblowaniu wystarczy już tylko zamontować skrzydła na zawiasach, z czym poradzi sobie większość inwestorów.