
Wylanie posadzek to jeden z najważniejszych etapów budowy domu, który sam w sobie nie zajmuje zbyt dużo czasu (jest to kwestia kilku dni). Znacznie dłużej trwa natomiast proces schnięcia posadzek, co niestety wymusza wstrzymanie się z dalszymi pracami wykończeniowymi. A zatem: ile czasu schnie świeża posadzka? Odpowiedź znajdziesz w naszym poradniku.
Posadzka betonowa, podobnie zresztą jak anhydrytowa, wymaga długiego schnięcia. W praktyce zajmuje to między 2 a 3 miesiące – dopiero po tym czasie zaleca się dalsze prowadzenie prac wykończeniowych, zwłaszcza układanie paneli czy płytek oraz malowanie ścian. W przeciwnym razie wystąpią problemy spowodowane nadmiarem wilgoci, których pozbycie się nie będzie ani tanie, ani szybkie.
W domach z ogrzewaniem podłogowym można – a wręcz warto – zastosować tzw. wygrzewanie posadzki. Polega to na uruchomieniu ogrzewania w momencie, gdy posadzka stwardnieje i się ustabilizuje. Wygrzewanie pozwala znacząco przyspieszyć proces schnięcia.
Alternatywnie, szczególnie w domach z ogrzewaniem grzejnikowym, można zastosować przenośny osuszacz powietrza. To urządzenie, dedykowane pracy w zalanych pomieszczeniach, przyspieszy wysychanie posadzki i tym samym pozwoli wcześniej rozpocząć prace wykończeniowe.
Osuszacz można wypożyczyć – koszt to przeciętnie 50-100 zł za dobę, a urządzenie będzie potrzebne na około tydzień.